środa, 14 grudnia 2011

Walking In A Winter Wonderland

Może za oknami nie widać jeszcze tradycyjne zimy, ale czuć w jakimś małym stopniu zbliżające sie ŚWIĘTA ! Tak to już tylko półtora tygodnia. Ja w ten weekend idę po ostatnie prezenty i zabieram sie za robienie świątecznych crackers'ów do szkoły na "angielskie święta" ;) Po za tym pierniczki i uszka...nie mogę się doczekać ! 
W szkole ostatnie poprawki i czekam na nowy rok, i pustą kartę. 

Jak tam u was mija czas ?
Też siedzicie opatuleni kocem z kubkiem czegoś gorącego ?
Ja nie, ale było by miło ;)

Na koniec dwa zimowe kawałki :


i



Miłego słuchania i świetnej zabawy w przygotowaniach do świąt życzę !


FiFi :)

wtorek, 13 grudnia 2011

Dżemowy Łikend!!

Przebojowy weekend <3

 W piątek zostałam przymusowo zaciągnięta do muzem...muszę się pochwalić tym, że nic mi się nie stało, haha! Żart, nawet fajnie było. Szczególnie zainteresowała mnie wystawa sztuki współczesnej. Dalej rzecz jasna obiad(byłam tak głodna, że miałam ochotę nawet zjeść aparat fot. K., jednak dobrze, że tego nie zrobiłam, bo potem się przydał), kawa! Niee, nie było kawy. Obiecałam sobie po ostatnim incydencie, że kawy po 17 nie będę pić. I finałowo oczywiście rynek-kiermasz świąteczny! Naleśniki, kasztany, 1000 rodzajów waty cukrowej, bransoletki, wisiorki, oscypek, kiełbaska, grzaniec...i wiele, wiele więcej. Było wprost niesamowicie. Ale to jeszcze nie koniec. Aż prosiło się jeszcze o to, żeby zajrzeć do galerii. Potem już trzeba było zbierać się do domu.

 Zaczął się nowy dzień-od rana przygotowywałam się do kolejnego wyjścia. Byłam wreszcie na "Zmierzchu". Było super! No, koleżanka zasłaniała na widok krwi co chwilę oczy, przy czym ja napychałam się popcornem. Horror-to chyba jedyny horror, który mnie kompletnie nie rusza :P. A dalej to nic nowego-sklepy, sklepy, sklepy ^^



Tak cudownie spędziła weekend Dżema! *.*

niedziela, 20 listopada 2011

Ogłoszenie! Sytuacja tragiczna!

 Weekend...przez cały czas odpoczywałam. Jutro sesja i kawiarnia z Domini. Ogólnie ten tydzień zapowiada się szałowo! Uzbierałam trochę pieniędzy i może będzie starczyć na jakiś naszyjnik lub bransoletkę...
Hm, chciałam też zwrócić Waszą uwagę na pewną(jak określiłam mianem tragicznej)sytuację. Przeczytajcie pod spodem!


 Na portalu BRAVO.pl dziewczyna apeluje do wszystkich użytkowników i poprosiła również o rozesłanie tej wiadomości:


 "Kochani, sytuacja jest tragiczna. Zapadła decyzja o likwidacji schroniska w Józefowie, 600 psów i 30 kotów ma być UŚPIONYCH! Błagam was rozpowszechniajcie te wiadomość. Może ktoś wziąłby na dom tymczasowy jakiegoś zwierzaka. Będziemy tez zbierać karmę, pieniądze na hoteliki, by choć trochę ich uratować Artur Starosz nr tel. 668249268 Ula Kurek 880822051 Błagam Cię rozsyłaj ten link gdzie się da ! Tu chodzi o życie wyobraź sobie jakby to ciebie uśpili!"


poniedziałek, 7 listopada 2011

Sprint!

 Dziwnie, bo tak szybko...ale zbliża się koniec I semestru! Nie przejmuję się specjalnie ocenami, w końcu liceum ;)

 Dzisiaj klasa kontra nauczyciel od WOK-u oraz projekt. Mieliśmy wybrać obiekt kultury, sfotografować go i przedstawić. Kolegom jak zwykle "odwala", więc był to: asfalt, rzeka, zapora przeciwpowodziowa...z tym ostatnim świetny był komentarz - "przede wszystkim...yy...można piec tam kiełbaski i woda daje chłodek" xD
Fajną mam klasę, chociaż czasem niektórym jak widać "odbija".

 Oddawanie sprawdzianów z matmy. Pani: "klasówki poszły fatalnie, aż 5 osób dostało oceny niedostateczne, jest tylko jedna piątka, a tak to przeważają dwóje". Hmm...i cała lekcja zmarnowana na poprawę w zeszytach. Kartkówka ze wzorów skróconego mnożenie przełożona na czwartek! Jupi! Jednak są jakieś pozytywne strony.

 Na tym kończę dzisiejszą notkę. Uczcie się, uczcie. Już o sobie nie wspomnę ile mam na głowie. Bywajcie >.<''


Dżema

sobota, 29 października 2011

Jesienny płomień

 Ulice z dnia na dzień są coraz bardziej zapełnione pojazdami - nadchodzi wielkimi krokami święto ku czci zmarłych. Jedni jadą wcześniej, drudzy trochę później...chcą uniknąć tłoku. Innym zdarzają się wypadki na drogach i w tym dniu zmarłych przybywa. Jest to smutne. Brak rozsądku za kierownicą, wystarczy przeoczenie szczegółu...by się stało.
 Nastrój podkreśla szara, chłodna jesień. Wspominamy samotnie lub z rodziną, przyjaciółmi. Myślę, że to czas nie tylko dla zmarłych, ale i też dla żywych.

 Uważajcie na drogach, zapalcie znicze.





Dżema

piątek, 7 października 2011

By the way...



 Ojej, jak dawno mnie tu nie było ! W sumie nie ma co opowiadać. Nadeszła szkoła i każdy dzień teraz to rutyna. Jednak jest coś co dodaje barw...muzyka.
Idąc szarym chodnikiem, potykając się o własne nogi wyciągam z kieszeni słuchawki, włączam 'play' w telefonie i słucham moich ukochanych kawałków. Na mojej playliście znajduje się najwięcej rock'owych piosenek. Znajdzie się tu m.in. mój ukochany MUSE, Nirvana, AC/DC, Metallica, Massive Attack, Hurts, Three Doors Down, 30STM i inni. Słucham też czasami hip-hop'u. Nie mam jakiś szczególnie ulubionych wykonawców. Lubie też pop, reggae, klasykę i okazyjnie folk/ country. Czyli tak na prawdę istny misz masz.
Niektórzy zamykają się na jeden konkretny gatunek muzyczny i o innym nawet nie myślą. Okey. W sumie tak też można, ale przecież muzyka to coś więcej i trzeba być na nią otwartym.Piękno jest w każdym dźwięku ;) Może prócz techno itp....oj, tego to moim zdaniem słuchać się nie da.

Jakie jest wasze podejście do muuzyki i jakich gatunków wy słuchacie ?



RED HOT CHILI PEPPERS <3 Wydali ostatnio nową płyte, więc im się należy ;)



FiFi

piątek, 23 września 2011

Blond włosy na tle szarej jesieni



  Dawno nie pisałam. Pracy w szkole full. Cały czas w ruchu...teraz mamy weekend, ale co to za weekend skoro i tak nie do końca mogę wypocząć...

  "Blondwłosa dziewczyna jeszcze kilka minut przed ósmą wysiadła z autobusu i zaczęła kierować się w stronę szkoły. Miasto wybudza się ze snu, dookoła ludzie pędzący do pracy. Czujesz zapach świeżych bułeczek. Jednak zaraz się budzisz z myślą, że nie możesz się spóźnić. Rośnie adrenalina. Sama nie wiesz, kiedy twoje nogi same zaczynają przyspieszać w ruchu. Jesteś na miejscu, ledwo dyszysz. Tak właśnie dziewczyna zaczęła piękny, "powszedni" poranek. Nie myśli o weekendzie, bo wypadnie całkowicie z tego rytmu, który sobie wyrobiła ciężką pracą.
 Ona już dotarła i już poczyna wyjmować zeszyt. Do nauki."
KaRa