środa, 14 grudnia 2011

Walking In A Winter Wonderland

Może za oknami nie widać jeszcze tradycyjne zimy, ale czuć w jakimś małym stopniu zbliżające sie ŚWIĘTA ! Tak to już tylko półtora tygodnia. Ja w ten weekend idę po ostatnie prezenty i zabieram sie za robienie świątecznych crackers'ów do szkoły na "angielskie święta" ;) Po za tym pierniczki i uszka...nie mogę się doczekać ! 
W szkole ostatnie poprawki i czekam na nowy rok, i pustą kartę. 

Jak tam u was mija czas ?
Też siedzicie opatuleni kocem z kubkiem czegoś gorącego ?
Ja nie, ale było by miło ;)

Na koniec dwa zimowe kawałki :


i



Miłego słuchania i świetnej zabawy w przygotowaniach do świąt życzę !


FiFi :)

wtorek, 13 grudnia 2011

Dżemowy Łikend!!

Przebojowy weekend <3

 W piątek zostałam przymusowo zaciągnięta do muzem...muszę się pochwalić tym, że nic mi się nie stało, haha! Żart, nawet fajnie było. Szczególnie zainteresowała mnie wystawa sztuki współczesnej. Dalej rzecz jasna obiad(byłam tak głodna, że miałam ochotę nawet zjeść aparat fot. K., jednak dobrze, że tego nie zrobiłam, bo potem się przydał), kawa! Niee, nie było kawy. Obiecałam sobie po ostatnim incydencie, że kawy po 17 nie będę pić. I finałowo oczywiście rynek-kiermasz świąteczny! Naleśniki, kasztany, 1000 rodzajów waty cukrowej, bransoletki, wisiorki, oscypek, kiełbaska, grzaniec...i wiele, wiele więcej. Było wprost niesamowicie. Ale to jeszcze nie koniec. Aż prosiło się jeszcze o to, żeby zajrzeć do galerii. Potem już trzeba było zbierać się do domu.

 Zaczął się nowy dzień-od rana przygotowywałam się do kolejnego wyjścia. Byłam wreszcie na "Zmierzchu". Było super! No, koleżanka zasłaniała na widok krwi co chwilę oczy, przy czym ja napychałam się popcornem. Horror-to chyba jedyny horror, który mnie kompletnie nie rusza :P. A dalej to nic nowego-sklepy, sklepy, sklepy ^^



Tak cudownie spędziła weekend Dżema! *.*

niedziela, 20 listopada 2011

Ogłoszenie! Sytuacja tragiczna!

 Weekend...przez cały czas odpoczywałam. Jutro sesja i kawiarnia z Domini. Ogólnie ten tydzień zapowiada się szałowo! Uzbierałam trochę pieniędzy i może będzie starczyć na jakiś naszyjnik lub bransoletkę...
Hm, chciałam też zwrócić Waszą uwagę na pewną(jak określiłam mianem tragicznej)sytuację. Przeczytajcie pod spodem!


 Na portalu BRAVO.pl dziewczyna apeluje do wszystkich użytkowników i poprosiła również o rozesłanie tej wiadomości:


 "Kochani, sytuacja jest tragiczna. Zapadła decyzja o likwidacji schroniska w Józefowie, 600 psów i 30 kotów ma być UŚPIONYCH! Błagam was rozpowszechniajcie te wiadomość. Może ktoś wziąłby na dom tymczasowy jakiegoś zwierzaka. Będziemy tez zbierać karmę, pieniądze na hoteliki, by choć trochę ich uratować Artur Starosz nr tel. 668249268 Ula Kurek 880822051 Błagam Cię rozsyłaj ten link gdzie się da ! Tu chodzi o życie wyobraź sobie jakby to ciebie uśpili!"


poniedziałek, 7 listopada 2011

Sprint!

 Dziwnie, bo tak szybko...ale zbliża się koniec I semestru! Nie przejmuję się specjalnie ocenami, w końcu liceum ;)

 Dzisiaj klasa kontra nauczyciel od WOK-u oraz projekt. Mieliśmy wybrać obiekt kultury, sfotografować go i przedstawić. Kolegom jak zwykle "odwala", więc był to: asfalt, rzeka, zapora przeciwpowodziowa...z tym ostatnim świetny był komentarz - "przede wszystkim...yy...można piec tam kiełbaski i woda daje chłodek" xD
Fajną mam klasę, chociaż czasem niektórym jak widać "odbija".

 Oddawanie sprawdzianów z matmy. Pani: "klasówki poszły fatalnie, aż 5 osób dostało oceny niedostateczne, jest tylko jedna piątka, a tak to przeważają dwóje". Hmm...i cała lekcja zmarnowana na poprawę w zeszytach. Kartkówka ze wzorów skróconego mnożenie przełożona na czwartek! Jupi! Jednak są jakieś pozytywne strony.

 Na tym kończę dzisiejszą notkę. Uczcie się, uczcie. Już o sobie nie wspomnę ile mam na głowie. Bywajcie >.<''


Dżema

sobota, 29 października 2011

Jesienny płomień

 Ulice z dnia na dzień są coraz bardziej zapełnione pojazdami - nadchodzi wielkimi krokami święto ku czci zmarłych. Jedni jadą wcześniej, drudzy trochę później...chcą uniknąć tłoku. Innym zdarzają się wypadki na drogach i w tym dniu zmarłych przybywa. Jest to smutne. Brak rozsądku za kierownicą, wystarczy przeoczenie szczegółu...by się stało.
 Nastrój podkreśla szara, chłodna jesień. Wspominamy samotnie lub z rodziną, przyjaciółmi. Myślę, że to czas nie tylko dla zmarłych, ale i też dla żywych.

 Uważajcie na drogach, zapalcie znicze.





Dżema

piątek, 7 października 2011

By the way...



 Ojej, jak dawno mnie tu nie było ! W sumie nie ma co opowiadać. Nadeszła szkoła i każdy dzień teraz to rutyna. Jednak jest coś co dodaje barw...muzyka.
Idąc szarym chodnikiem, potykając się o własne nogi wyciągam z kieszeni słuchawki, włączam 'play' w telefonie i słucham moich ukochanych kawałków. Na mojej playliście znajduje się najwięcej rock'owych piosenek. Znajdzie się tu m.in. mój ukochany MUSE, Nirvana, AC/DC, Metallica, Massive Attack, Hurts, Three Doors Down, 30STM i inni. Słucham też czasami hip-hop'u. Nie mam jakiś szczególnie ulubionych wykonawców. Lubie też pop, reggae, klasykę i okazyjnie folk/ country. Czyli tak na prawdę istny misz masz.
Niektórzy zamykają się na jeden konkretny gatunek muzyczny i o innym nawet nie myślą. Okey. W sumie tak też można, ale przecież muzyka to coś więcej i trzeba być na nią otwartym.Piękno jest w każdym dźwięku ;) Może prócz techno itp....oj, tego to moim zdaniem słuchać się nie da.

Jakie jest wasze podejście do muuzyki i jakich gatunków wy słuchacie ?



RED HOT CHILI PEPPERS <3 Wydali ostatnio nową płyte, więc im się należy ;)



FiFi

piątek, 23 września 2011

Blond włosy na tle szarej jesieni



  Dawno nie pisałam. Pracy w szkole full. Cały czas w ruchu...teraz mamy weekend, ale co to za weekend skoro i tak nie do końca mogę wypocząć...

  "Blondwłosa dziewczyna jeszcze kilka minut przed ósmą wysiadła z autobusu i zaczęła kierować się w stronę szkoły. Miasto wybudza się ze snu, dookoła ludzie pędzący do pracy. Czujesz zapach świeżych bułeczek. Jednak zaraz się budzisz z myślą, że nie możesz się spóźnić. Rośnie adrenalina. Sama nie wiesz, kiedy twoje nogi same zaczynają przyspieszać w ruchu. Jesteś na miejscu, ledwo dyszysz. Tak właśnie dziewczyna zaczęła piękny, "powszedni" poranek. Nie myśli o weekendzie, bo wypadnie całkowicie z tego rytmu, który sobie wyrobiła ciężką pracą.
 Ona już dotarła i już poczyna wyjmować zeszyt. Do nauki."
KaRa

wtorek, 6 września 2011

Waking up every mornig join the happy day ",

Witam :D

Teraz oficjalnie mogę już powiedzieć, że pisze do Was licealistka.  Jestem w nowej szkole i mam nową klasę... powiem Wam, że nie sądzę, abym się z nimi dogadała. Większość dziewczyn to plastiki i głupie hamówy. Z dwiema jestem już na ścieżce wojennej, żeby było ciekawiej -_-' Faceci... tia. Zachowują się jak dzieci, a żaden nie jest choć trochę atrakcyjny. No litości ! Powiem Wam jeszcze, żeby nie było już tak strasznie, że kilka osób jest całkiem okeey. W każdym razie kontaktują ;)
Pani od matmy się mnie uczepiła jak rzep psiego ogona i ni rusz, aby się ode mnie odczepiła. Mówi, że podoba się jej mój numer w dzienniku ( 15 ), ale ja wiem, że ona po prostu coś do mnie ma. W każdym razie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. No to ja pozdrawiam moją nauczycielkę, której imienia nie pamiętam i moją artystyczną klasę.

TY DŻEMA TEŻ DAJ TAM CZADU !
A jak Wam idą te pierwsze dni ?

Teraz taka optymistyczna piosenka na koniec ;)


środa, 31 sierpnia 2011

Musimy pozwolić im odejść...

Tak, trzeba się z tym niestety pogodzić.
Wakacje mamy już za sobą.
To smutne, ale starajmy się myśleć pozytywnie...


Ja tak krótko.

Jutro rozpoczęcie roku szkolnego. 
FiFi pozna nowych ludzi, ja również.
Mam nadzieję, że jakieś fajne siedzonko mi się trafi? ;)


Na razie blogowicze, idę przymierzyć strój, który będę miała jutro na sobie!!
Jakieś odczucia przed nowym początkiem? 


Bye :]
Dżema <33

sobota, 20 sierpnia 2011

The memories, I hope they'll never fade...

I tak kolejne wakacje pomału brną ku końcowi...

Nie wiem czy mam to przyjąć z ulgą czy mam też płakać.
Te wakacje z pewnością do najbardziej udanych nie należą,
jednakowoż myśl o powrocie do szkoły nie jest pocieszająca.
Ha, nawet trochę przerażająca. W końcu to już liceum, a każdy wie, że to dżungla.
Nie lubię nowych sytuacji i zmian. Odnajdywanie się w nowym środowisku,
 a raczej dopasowywanie sie do wytyczonych tam norm najzwyczajniej :
Nie jest dla mnie.
Jak Wy radzicie sobie w takich sytuacjach ? I jakie są wasze nastroje na ten rok ?

Ale teraz może z innej beczki. 
W końcu jeszcze troche upragnionych dni swobody Nam pozostało.
W skrócie powiem Wam co się wydarzyło w tym tygodniu...
Dużo tego nie ma.
Głównie siedziałam na necie i nic nie robiłam. Kilka razy wyszłam pooddychać "świeżym" powietrzem,
wybrałam się na małe zakupy. Nabyłam nowy blok rysunkowy i fantastyczne ołówki.
Jak na razie jedna strona nabiera już jakiś kształt ;)
A wczoraj z nudów wybrałam sie do empiku po nową książkę.
Potrzebowałam czegoś lekkiego. Wybór padł na 'Czerwień rubinu".
Dziś po skończeniu stwierdzam, że książka jak na ten typ jest całkiem przyjazna.
Kroczymy ulicami Londynu w czasach krynolin i dość ubogiej higieny, w latach tuż przed wojną itp.
Fajna książka fantasy z nutką romansu dla młodzieży płci pięknej jak mniemam ;) Przy okazji troszeczkę historii !
Ocena :
9/10  (jak na ten gatunek)

Jakie są Wasze sposoby na wakacyjna nudę ? I jakie WY książki polecacie ?


Wasza FiFi <3

Coś w stylu wakacyjnym ...

środa, 10 sierpnia 2011

I think it's gonna rain...

HEY :)

Na dworze szaro, buro...myślę, że będzie padać. Dżema wyjechała na zasłużone wakacje nad morze i w tym czasie to ja postaram się tutaj coś pisać, choć jeszcze sama nie wiem co. Może zwrócę się do poprzedniego posta mojej koleżanki ? Konkretnie chodzi ooo...ZAKUPY ! Sądzę, że prawie każda dziewczyna je uwielbia. Czyż nie ? Ostatnio wraz z Dżemą założyłyśmy bloga o modzie, na którym to dodajemy outfity...no, a przynajmniej będziemy dodawać. Jak na razie jest tam kilka postów, a  w nich min. porady na temat butów oraz fajne ciuchy za nie wielkie pieniądze. Sądzę, że warto czasem coś takiego poprzeglądać i dowiedzieć się gdzie, i kiedy dostać super ubrania, a także jak je dobierać. Powiem Wam w sekrecie, że potrafimy dobierać fajne stylizacje ;) A ponieważ każda z Nas ma inny styl to na blogu będzie coś dla każdego. 
JA - Glam Rock, Vintage, Chic, Grunge, Retro
ONA - Miejski, Casual, Chic, Street, Paris, lekki Folk
To wszystko z nutą BOHO, SKATE itp.
WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH ZAPRASZAM NA BLOGA
(klik)

sobota, 30 lipca 2011

Zmieniam coś i się

  CZEŚĆ, dzisiaj już nie wytrzymałam i musiałam przemeblować swój pokój!
Między innymi zamieniłam szafę z łóżkiem, ale już czuję jakbym nie była u siebie.

Tak samo jest w życiu. Nasza spokojna sympatia przekłuje sobie uszy lub zetnie włosy. Niby tak niewiele się zmieniło w wyglądzie, ale jednak widzimy teraz przed sobą innego człowieka.  Powoli się od niego oddalamy, ponieważ trudno nam go zaakceptować. Jednak kiedy wszystko powraca do ładu, to nie zawsze wracamy...

Dzisiaj znowu troszeczkę kropi. Chciałam wyjść na rower z koleżanką, ale już rano stwierdziłyśmy, że to nie ma sensu. Tia.

Jutro piękna niedziela. Kościół. Inna koleżanka odjeżdża...

FiFi&Dżema lubią to!

  I jeszcze ,,coś". Zakupy Waszą pasją? Potrzebujecie może tanich i eleganckich okularów przeciwsłonecznych nie tylko na to lato, ale i również na inne wspaniałe okazje?
Polecam wybrać się do Stradivariusa! Ostatnie dni MEGAobniżek!
Ja upolowałam okulary koloru niebieskiego, a do tego dostałam śliczne w kratkę z kokardką etui i ściereczkę do nich.
Uważam, że się opłaca. Przecenione z 49, 90 zł na 19, 90 !
Pod spodem zdjęcie:
Podobają się okularki? Nie tylko takie w promocji!
Lecieć na zakupy, hunterki! ^^

piątek, 22 lipca 2011

,,Moje ja"


Bądźmy modni we własnym stylu.

Na komendę ,,kratka modna", nie wyciskajmy z portfela ostatnich oszczędności.

Bądźmy aktywni i próbujmy uwolnić to, co się kryje w nas.

Każdy ma swoją własną wyobraźnię i strój jest jej odzwierciedleniem.


Bluzka - Kappahl
Spodnie - Stradivarius
Wisorek - Pull&Bear
Bransoletka - H&M
Torebka - H&M







Koniecznie napiszcie w komentarzach, jak się Wam podoba stylizacja mojego autorstwa! ;)

czwartek, 21 lipca 2011

Kap, kap, kap



Leje, a ja siedzę w domu. FiFi wyjechała.
U niej chyba też leje. No cóż, nic nie poradzimy na taką paskudną pogodę...

A tak poza tym smutnym tematem, chciałam bardzo zachęcić do przeczytania książki, pt. ,,Sekret".
Czujesz, że życie nie ma sensu? Frasujesz się tym, że nigdy nie znajdziesz tego jedynego albo, że marzenia to jeden wielki kit? Albo masz jakieś inne zmartwienia dotyczące życia codziennego?
Właśnie ta książka ma w sobie ogień pozytywizmu, który rozgrzewa nasze serca i umysły na tyle, że ponownie potrafimy się cieszyć, nawet z małych drobiazgów.
To ,,Sekret" skrywa tajemnicę naszego świata, prawa grawitacji.

Ja osobiście muszę przyznać, że lektura mnie zaskoczyła, ponieważ myślałam sobie ,,A co tam, jakieś znowu bztedy drukują i próbują zrobić wielką furorę reklamą..". Ale jednak postanowiłam się upewnić, czy mam rację. Wylosowałam sobie pewną stronę. Trafiłam na sekret o czasie i mnie aż zatkało. Oprócz tego, że rzeczywiście po przeczytaniu choćby jednego zdania coś się u mnie zmieniło, to jeszcze czułam, że muszę poznać cały ten sekret. Może mam zupełnie inne nastawienie co do świata? Ta książka jest jak lek na życie...

Wkrótce również pojawiła się ekranizacja tej oto książki. Zapraszam jednak najpierw do sięgnięcia po książkę. Miłego czytania i pogłębiania swojej wiedzy o ,,Sekrecie"... ;)

niedziela, 26 czerwca 2011

Beginning of the End

Uwielbiam mówić "Początek końca" lub "Koniec początku". Dla mnie właśnie takim początkiem końca są wakacje. Właśnie zakończyłam moją 3-letnią edukacje w gimnazjum i są to moje ostatnie podrygi jako powiedzmy gimnazjalistka. Jest to dziwne, tym bardziej, że dopiero teraz zintegrowałam się z moją klasą...ah, te klasowe wycieczki xD Skakanie prez balkony, dawki napojów energetycznych, po których dostaje się odpał i wyżywanie się w Guitar Hero. Piękne czasy. <Dzyń, dzyń> Teraz pobudka ! To juz koniec i nie długo czeka mnie liceum. Cholernie się tego boję. Nowi ludzie, środowisko itpe itde. W każdym razie przydadzą mi się pożądne wakacje. Zobaczymy co ze soba przyniosą...

Pzdr.
FiFi

PS. Dżema, ty Złośliwa Małpo !

To jest rozmowa.

weź jakoś inaczej sie wyrażaj

18:15

hę ?

Dżema18:15

he?

FiFi18:15

haha

'sarkastyczny śmiech'

Wyedytowane 11-06-26 18:16 - FiFi

Dżema18:16

o co chodzi?

18:16

bo chyba zmieniłyśmy temat xd

FiFi18:16

14.01

Dżema18:16

hahaha

'sarkastyczny śmiech'

18:16

FiFi18:16

ale godz. ok ?

18:16

gadaj

Dżema18:16

tak, pani małpo xD


----dalsza treść usunięta----od FiFi

środa, 22 czerwca 2011

THE END OF ENDS?!

tutaj jest mały kotek Dżemy ->



Oh, wreszcie te upragnione wakacje...wszyscy się doczekaliśmy tego dnia. 22 czerwca, dniem radości i szczęścia. Ci, którzy otrzymali świadectwa z wyróżnieniem, na pewno powinni być z siebie dumni, jak i Ci którzy ich jeszcze nie otrzymali. No cóż, mówi się: ,,Będę miał szansę za rok". Ale najlepiej dotrzymywać składanych obietnic...w szczególności składanych rodzicom i sobie. Chociaż z FiFi być może nie będziemy uczęszczać do tej samej klasy, to i tak z pewnością nadal będzie nas łączył ten blog.
Nadal będziemy komentować i obmawiać.
Nadal będziemy okrutne i bezczelne.
Nadal będziemy posługiwać się frazesami.
Nadal nie będziemy się słuchać.
To nasze motto. Czyli będziemy Dalej RAZEM :))

I nie ma żadnego The End of Ends...jakby co xD

W tle słychać szum morza...

KONIEC ROKU SZKOLNEGO....i zaczynamy gorące wakacje :D



sobota, 28 maja 2011

Dzień...uf


Siem ;D

Ten dzień był pracowity, jednak miły. Hm, powoli kończy sie rok szkolny. Ostatnie poprawki ocen i WAKACJE. No przedtem wycieczka, bal...heh, nie mogę się doczekać naszych ostatnich podrygów w gimnazjum , jednak to takie ...smutne. Szykuje sie nowy początek. Mam nadzieje, że wszystko potoczy się pomyślnie.
Teraz kończę.
PS. Dżema to skóra i kości, a je faktycznie spooro...mówie to bez złośliwosci ! :D

Branoc,
Fifi

piątek, 27 maja 2011

wtorek, 10 maja 2011

Good Morning!!

Fajnie zaczęłam dzisiaj dzień! Oczywiście nie mogło się obejść bez tego, żebym zaspała...nie, nie, nie. Na pierwszej lekcji(niby na dobry początek dnia) mieliśmy wf. Co robiliśmy? Graliśmy w kosza, czyli nic specjalnego. Chociaż to lepsze od biegów, po których ostatnio miałam ostre zakwasy(nie polecam!!). Jutro na szczęście się wyśpię, tak jak reszta klasy.
A teraz tak sobie pomyślałam...ogólnie jestem szczupła, ale często jem. Uświadomiła mi to FiFi(nie powiedziała tego złośliwie, chociaż...).

I dzisiaj był wieeelki dzień Klausa! Ooo tak! Chociaż jak by to zobaczył, to nie wiem co by z nami było...ale miejmy nadzieję, że nie...

To koniec notki. Dobranoc blogowiczom! :)

Zaangażowana ema

sobota, 30 kwietnia 2011

Do blogowiczów!








FiFi&Dżema fashion haus!
  
Teraz wprowadzamy również na naszego bloga stylizacje !

Pokażemy, na co nas stać !
Komentujcie, jak Wam się podobają nasze wdzianka !



Uwaga! Specjalnie z myślą o tych, którzy w desperacji szukają czegoś dobrej jakości i taniego, stworzyłyśmy specjalną kategorię: Moda F-Dż. Zachęcamy do regularnego odwiedzania naszej strony!



sobota, 23 kwietnia 2011

WIELKANOC!


FiFi spędza święta w domu, natomiast Dżema wyjeżdża daleko do babci. Chlebek, pomalowane jajka, itd. - już dzisiaj wszystko przygotowane do kościoła. Wiosenna pogoda nam sprzyja. Czekamy na jutrzejszy dzień. Podczas śniadania zasiądziemy do stołów i wspólnie zjemy posiłek. Czy Wielkanoc nie jest naprawdę czymś niezwykłym? Wiadomo, że co roku przeżywamy to samo. Ale każde takie święto jest przeżywane inaczej i ma swoją magię, która wprowadza nas w niezwykły nastrój. Mam nadzieję, że jesteście już na pewno po wiosennych porządkach? Jeśli się jeszcze nie obudziliście, to bierzcie szybko miotłę i do pracy :)


Wesołego jajka życzą
FiFi&Dżema

środa, 30 marca 2011

Dobry ;)

 Na wstępie dziękuje Dżemie za życzenia ! Heh, to prawda...starzeje się. Jednak szesnastka to podobno magiczny wiek...zobaczymy <sceptyzm>. No, ale do rzeczy. Jestem juz po trwających 3 dni rekolekcjach. Yeah ! Nie było szkoły ;D Teraz jednak pozostały niespełna 2 tygodnie do nieszczęsnych egzaminów. Tu u mnie euforia. <sarkazm>  W każdym razie mam repetytorium gimnazjalisty, czarny długopis i takiego samego koloru atrament do pióra...pióro też posiadam...i środki na uspokojenie. Sądzę, że jakoś to przeżyje bez większego uszczerbku na moim cennym zdrowiu. Życzcie mi i Dżemie połamania nóg.
xoxo
FiFi

wtorek, 1 marca 2011

BIRTHDAY!

Kto obchodzi dzisiaj urodziny?

Oczywiście nasza kochana FiFi! Dlatego z tej okazji życzę jej wszystkiego najlepszego. Oczywiście dostała już prezenty, tak, już dostała.
I dzisiaj stała się półdorosłą osobą...a my z Klausem jeszcze jesteśmy zgredki...i dobrze!

JESZCZE RAZ ŻYCZĘ CI WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ, NAJ!
10000000000000000000 LAT, FiFi!

piątek, 25 lutego 2011

Bonjour

 
  Mały szpan moim francuskim ;P
Dzisiejszy dzień minął ja co dzień. Rutyna....monotonność.
Z racji, iż mam teraz ferie miałam zamiar spać tak do południa, jednak zostałam brutalnie obudzona juz o 10 ! No, ale nic. Wstałam i poszłam się wyszykować, aby jakoś wyglądać. Zaczęłąm czytać niesamowicie intrygującą książkę, pt.  Gra Anioła, pióra Carlosa Ruiz Zafona. Początek, jak to zwykle bywa nudny, ale szybko sie rozkręca i pociąga Nas w wir tajemnic i dramatów toczących sie w mrocznej Barcelonie lat 20 XX wieku. Gorąco polecam ! No, ale do rzeczy, bo zamieniam się w jakiegoś speca od reklamy czy coś ;) Trochę oglądnęłam TV...na HBO leciał Scooby-Doo xD Wzięłam się troche za nauką, no bo mimo ferii egazminy tusz, tusz. Pięknie ! Trzeba sie zaopatrzyć w dobrą kawę, colę i inne specyfiku pobudzające, które pozwolą  mi wytrwać.  Oby mi pikawa nie wysiadła. Teraz siedzę na kompie i tyle...interesujące życie, co ?
Za to jutro wypad na miasto uczcić moją słodką szestnastkę. Pozdro dla Dżemy i Klausa ;P

Czy jesteśmy w stanie pomóc...?



Czasami nie trzeba aż tak bardzo się wysilać, żeby zrobić coś dobrego.
Zapraszamy do codziennego klikania na brzuszek pajacyka! W ten sposób zrobimy dobry uczynek - nakarmimy jedno głodne dziecko. Dlatego już dzisiaj odwiedź stronę: www.pajacyk.pl





piątek, 4 lutego 2011

Sweet Winter

Siema !
Nie wiem od kiedy jestem inteligenta...no z tą wybuchowa to bez przesady. Czasem tylko mam napady niekontrolowanej złości ;p
Heh, dziś z nudów też dodam kilka fotek by Fifi.


Jak podobają się Wam krajobrazy widoczne z mojego okna ? ;)

czwartek, 3 lutego 2011

Cats - photos

Wybrane zdjęcia mojego autorstwa :)







Trochę o nas


FiFi&Dżema. A co to? Raczej kto to.

FiFi.
Podam w skrócie. Inteligentna, wybuchowa dziewczyna. Jej ulubionym zespołem jest Muse.

Dżema.
Lubi uczyć się języków obcych i przebywać w gronie przyjaciół. Dużo rysuje.

Chodzimy razem do jednej klasy. Nie przepadamy za szkołą, ale nie wagarujemy. Wagarowanie jest złe! Uwielbiamy spędzać czas przy komputerze. I siedzimy tak długo dopóki rodzice nie użyją siły...

Zadawajcie pytania! xD

środa, 2 lutego 2011

Masz doła? To go zakop!



Dość pozytywny tekst, poprawiający humor i skłaniający nas do refleksji. Zatrzymujemy się i
myślimy" ,,Tylko jak go zakopać".

Niestety odpowiedź nie jest prosta. Czasami szukanie jej może zajmować sporo czasu...jednak warto się zastanawiać, ponieważ w ten sposób nabywamy pewną "odporność". 

Jest też inne wyjście. Wystarczy poobryzać pazury lub zjeść tabliczkę czekolady. Nasz organizm wtedy wytwarza hormony szczęścia, które nas bardziej pobudzają do
życia. A przykład z życia wzięty na potwierdzenie z tym obgryzaniem pazurków? Większość uczniów, którzy się stresują przed testem właśnie obgryzają paznokcie i czują się spokojni.

Rady się Wam przydadzą. Myślę nawet, że szczególnie tym, którym ferie już się skóńczyły lub dobiegają końca.

Pozdro,
FiFi

czwartek, 20 stycznia 2011

Breath...

W końcu po iście piekielnym tygodniu mogę wziąć oddech, zatrzymać się i rozglądnąć do okoła. Nie mogę doczekać się już ferii zimowych i prawdziwego odpoczynku. Niestety to jeszcze prawie miesiąc. Póki co ? Nauka, nauka i ...nie za dużo nauki, więc może...trochę relaksu ? Sądzie, że trochę relaksu nie zaszkodzi ;) Ja zawsze po tym robię się spokojniejsza i wszystko inne łatwiej mi przychodzi.  Jak jest z Wami ? I kiedy Wam zaczynają się tak od dawna upragnione ferie ?

xoxo
FiFi

niedziela, 16 stycznia 2011

Ostatni dzień tygodnia.


Zaczynamy niedzielę!

09:30 - słyszę budzik i zrywam się z łóżka.
10:00 - lecę na śniadanie i przy okazji oglądam telewizję
10:30 - śniadanie skończone, lecę po laptopa, aby dodać nowy wpis

Tak dzisiaj wyglądał u mnie wyjątkowy poranek. Do tego byłam w dobrym humorze.

Moje dzisiejsze śniadanie:
- dwie kromki chleba (ok. 50g)
- dwa plastry sera
- dwa kubki mleka

Nie zaszalałam z ilością jedzenia, ale wyraźnie zaznaczyłam, że dzisiejszy poranek był wyjątkiem.

Dżema